PrzytuLas

Kocham las. Gdyby ktoś spytał mnie, gdzie jest moje miejsce na ziemi, odpowiedziałabym: wszędzie, byle w lesie. Oczywiście mojemu sercu najbliższe są lasy polskie, a zwłaszcza mazurskie. Od dziecka, jeżdżąc na obozy harcerskie, w naturalny sposób chłonęłam magiczną atmosferę, zapachy i dźwięki lasu, aż zupełnie nimi przesiąkłam i teraz, w dorosłym życiu, nie wyobrażam sobie… Czytaj dalej PrzytuLas

Tata w prasie – na dzieciach zna się?

Przy okazji dzisiejszego Dnia Ojca przypomniałam sobie o niedużym projekcie, który przeprowadziłam jeszcze na studiach licencjackich, w 2010 roku, w ramach kursu z badań jakościowych. Postanowiłam wtedy sprawdzić, jak jest przedstawiany ojciec, tata, tatko, w dwóch najpopularniejszych czasopismach dla rodziców (pojęcie prasy czy portali parentingowych wówczas dopiero raczkowało). Chciałam odpowiedzieć na pytanie o to, w jakiej roli… Czytaj dalej Tata w prasie – na dzieciach zna się?

Leniwa małpa

Zachciało mi się studiować. Też coś. Kto to widział, żeby dorosłe babsko weekendami latało na zajęcia, zamiast odpocząć sobie w ogrodzie, pospacerować, ptasząt posłuchać, poszydełkować może…? Do fotela bujanego, pod kocyk z herbatką, a nie, na zjazdy ganiać! W takim wieku to już najwyżej na zebranie koła emerytów. Ewentualnie na zlocik czarownic. Zachciało mi się… Czytaj dalej Leniwa małpa

Blondynka za kierownicą – część 3.

Przed Wami trzecia, ostatnia część cyklu „Jak Blond przeżyła swoją pierwszą zagraniczną wyprawę obcym autem po obcym kraju” – jak to wszystko się zaczęło, przeczytacie tu, a ciąg dalszy tutaj. A teraz po raz ostatni cofamy się do listopada 2013, by towarzyszyć naszej dzielnej bohaterce w służbowo-wyjazdowych zmaganiach… Jak się zapewne domyślacie, Blond bez większych przeszkód… Czytaj dalej Blondynka za kierownicą – część 3.

Nie ta bajka

Kiedy z niesmakiem stwierdza, że rano wyglądasz zupełnie inaczej niż wieczorem, przestajesz pokazywać mu się bez makijażu, a szykując się rano do pracy, nie możesz patrzeć w lustro, dopóki nie nałożysz tony tapety, bo bez niej jesteś taka brzydka. Nie zasługujesz na niego, takiego przystojniaka. Kiedy mówi Ci, że nie powinnaś prostować włosów, bo wtedy… Czytaj dalej Nie ta bajka

Odłamek

Kiedy coś między Wami się kończy, zaczynasz powoli wymazywać drugą osobę ze swojego życia. Nie dlatego, że tak bardzo nie chcesz jej już pamiętać. To nie tak. Czasem po prostu wspomnienie jest zbyt bolesne. A czasem zwyczajnie działasz praktycznie – jego zapomniana koszulka, przez przypadek spakowana do walizki, przecież do niczego Ci się już nie przyda.… Czytaj dalej Odłamek

Moc przebudzona

Byłam wczoraj w miejscu, w którym w życiu nie spodziewałam się znaleźć. Nie mój klimat, nie moje zainteresowania, nie mój styl spędzania czasu. Ale za to mój brat-współorganizator, który poświęcił przygotowaniom mnóstwo energii i któremu – podobnie jak reszcie ekipy, która mocno się napracowała nad promocją i organizacją wydarzenia – zależało, by efekty rocznych starań zobaczyło jak… Czytaj dalej Moc przebudzona

Blondynka za kierownicą – część 2.

Dziś mam dla Was obiecany ciąg dalszy korpoprzygody (pierwsza część tutaj), kiedy to postanowiłam udać się w samotną podróż służbową mimo wewnętrznych oporów, próśb, gróźb oraz prób złamania nogi, a nawet dwóch, byle tylko nie musieć wypożyczać i prowadzić auta za granicą 😉 Dramat w trzech aktach (a raczej scenach)! [Dawno, dawno temu, w listopadzie 2013…] Scena I Blond odnajduje… Czytaj dalej Blondynka za kierownicą – część 2.

Ślimak o poranku

Dalsze perypetie Blond za kółkiem poznacie już jutro, a tymczasem mam do Was pytanie, które nasunęło mi się dziś bladym świtem, czyli gdy o 9 rano czekałam na wymianę kół w autku. Przy okazji w temacie zamotki za kierownicą: zanim dotarłam do mechanika, zdążyłam zadzwonić do Taty z pytaniem o drogę, bo przecież zawsze, kiedy się spieszę, mam… Czytaj dalej Ślimak o poranku

Blondynka za kierownicą

Jak każdy człowiek, Blond ma pewne niesamowite zdolności, które na co dzień ukryte, ujawniają się raptem w różnych momentach życia. Jedną z nich jest zdolność przeprowadzania wymyślnych zabiegów na samochodach. Dotyczy to nie tyle samego kierowania pojazdem (no, może czasem), co wszelkich działań związanych z jego obsługą i konserwacją. Pewne wydarzenie z ostatnich dni przypomniało mi moje początki… Czytaj dalej Blondynka za kierownicą